Featured

8/zblog/custom

Kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana, czyli „Avengers: Wojna bez granic”

29 kwi 2018

O szalony Tytanie na spontanie, ma ktoś trochę nervosolu? Kropelek walerianowych? Rumianku ostatecznie? Albowiem dziesięciolecie MCU okazało się imprezą zakrapianą łzami i choć przed premierą „Wojny bez granic” powzięłam postanowienie, że odczekam i napiszę tę recenzję na chłodno, to musiałam ulec. Musiałam, bo „Wojna bez granic” jest do oglądania sercem, a nie rozumem. To obłędna karuzela emocji i wrażeń, pisana w wariackim tempie kronika końca świata, a do tego zaskakująco trzeźwa opowieść o miłości, stracie i niezawinionej klęsce. To także świadectwo sukcesu MCU, bo tak ryzykowny, gargantuiczny projekt nie mógł się udać, gdyby nie dziesięć lat starannego splatania wątków, budowania relacji między bohaterami i angażowania widzów w ich historie. W zasadzie – w ogóle nie mógł się udać. A jednak.

Tam, gdzie przychodzą umierać skorpiony, czyli „Opowieści z meekhańskiego pogranicza” Roberta M. Wegnera (tomy 1–2)

19 mar 2018

Jeśli zastanawialiście się, gdzie podziewał się Gryzipiór przez ostatnie tygodnie, to odpowiedź brzmi: w Meekhanie się podziewał. A wybrał się tam, żeby sprawdzić, czy głośne „Opowieści z meekhańskiego pogranicza” Roberta M. Wegnera rzeczywiście są tak dobre, jak piszą, czy może ich sukces bierze się z czegoś zupełnie innego. Wędrował więc po górach, gdzie pod lodem śpi magia z dawnych dni. Był na stepach, gdzie trawa pnie się wysoko na kościach wygnańców. Odwiedził port, w którym złodzieje mają więcej honoru niż szlachetnie urodzeni. I prawie dotarł do serca pustyni, gdzie przychodzą umierać skorpiony. Wrócił urzeczony, ale i rozczarowany. Dwa pierwsze tomy „Opowieści...” to bowiem kapitalnie napisana i ogromnie wciągająca lektura, która ostatecznie jednak więcej obiecuje, niż daje.

Brud nasz powszedni, czyli „Ma być czysto” Anny Cieplak

28 gru 2017

Ma być czysto. W domu, w łóżku, w papierach rozwodowych, w kartotece policyjnej i między zębami – wszędzie, gdzie może człowiekowi zajrzeć wielkie państwo polskie, żeby przystawić pieczątkę i zrujnować życie. Brudasów zdyscyplinują kurator, policjant, sędzia, MOPS, pedagog szkolny, w ostateczności ośrodek wychowawczy. Ci, którzy próbują wymknąć się tym niestrudzonym strażnikom czystości, są bohaterami powieści Anny Cieplak – animatorki kultury, aktywistki miejskiej i laureatki m.in. Nagrody Conrada za najlepszy debiut literacki 2016 roku. Powieści o trzech młodych kobietach z Ząbkowic (dzielnicy Dąbrowy Górniczej), którym przyszło dorastać w brudzie naszym powszednim.
Obsługiwane przez usługę Blogger.